Przejdź do głównej zawartości

Posty

Z odwagą na bakier

😂😁😂😂😁Dziś będzie o ,, pięknych i odważnych". To program o kobietach z miasta, które przyjechały na wieś zaznajomić się z wiejskim życiem, głownie zaś z pracą gospodyni. Na samym początku owa gospodyni zabiera im na początku programu kosmetyki i telefony, wprawiając tym dziewczyny w duże niezadowolenie. Wśród nich jest kosmetyczka , księgowa,stylistka paznokci i biznesswomen. Wszystkie one są po operacjach plastycznych, co widać gołym okiem. I wszystkie mają doczepione rzęsy , oraz kwas hialuronowy wstrzyknięty w usta  powiększający je do niebotycznych rozmiarów. To wszystko sprawia, że przypominają córki frankenszteina, a nie żadne piękności. Z ich odwagą też nie jest najlepiej. Boją się kur i jakiegokolwiek ptactwa oraz krów itd. Do obory nie wejdą, po śmierdzi. LW piecu nie napalą , bo nie umieją.Wstyd! .Proponuję z tego miejsca zmienić nazwę programu na " zrobione , tchórzliwe i ubrane" . Bo jedna z nich wzięła na wieś 14 par butów, a chodziła tylko w trampkach.…
Najnowsze posty

Kryśka

Muszę to napisać, chociaż sprawa jest już przedawniona, bo proces się odbył.Nie, nie mój, ale posłanki PiS  Krystyny Pawłowicz. Wytoczyła ona go Jerzemu Owsiakowi za to, że podobno napisał żeby ją wysłać w kosmos. Moim zdaniem nie miała moralnego prawa tego robić, bo sama obraża wszystkich Polaków, swoich kolegów z opozycji nazywając ich lewakami itp. A teraz ktoś raptem zasugerował żeby ją wysłać w kosmos i to dla niej taka zniewaga. Wobec takiego postawienia sprawy wszyscy Polacy, każdy z osobna czujący się dotknięci zachowaniem i wypowiedziami pani posłanki Krystyny Pawłowicz powinni złożyć pozew do sądu, za to że ich obraża, W ogóle uważam , że PIS powinno się jej pozbyć ze swoich szeregów , a to dlatego że przynosi im po prostu wstyd. Z sali sejmowej zrobiła zrobiła sobie jadalnię. Jak jej gorąco bez skrępowania wachluje się wachlarzem i te jej pożal się Boże wypowiedzi. Az chciałoby się zapytać komu i po co jest potrzebna jest Krystyna Pawłowicz. Czy naprawdę PIS bez niej by so…

Zrób to sam

Mam pomysł na prezent, całkiem tani , bo zrobiony samodzielnie. Wystarczy kilka szmatek, koralików lub guzików,mazaki , wata  i możemy zacząć robić szmaciankę. W zależności od pomysłu mogą to być misie , laleczki,  samochodziki, bałwanki itd. Najważniejszy jest wykrój , który odrysowujemy na materiale , a później wycinamy. Następnie dwie części wyciętego wykroju ze sobą zszywamy, zostawiając małą dziurkę, którą będziemy wypychać zabawkę.Tak zrobioną zabawkę możemy ozdobić na wiele sposobów używając do tego farb, mazaków, wstążek, guzików, koralików a nawet kosmetyków. I właśnie to ozdabianie jest w tym wszystkim najfajniejsze, bo przy nim możemy popuścić wodze swojej fantazji. Potem już tylko z niecierpliwością czekamy jaki efekt nasz prezent wywrze na osobie obdarowanej. Ja na przykład swojej siostrzenicy, zrobiłam kilka szmacianek. A oto one :




Nie tak miało być

Nie tak miało być. A było jak co roku od paru lat. Warszawa była cała w ogniu od rac i petard narodowców. Na stulecie odzyskania niepodległości w ruch znów poszły butelki i hasła neofaszystowskie, których notabene miało nie być. Zamiast pokojowego marszu był pokaz siły chuliganów i bandytów. I znów w ten , jakże doniosły i ważny dzień Warszawa była miastem narodowców i pisowców ,a nie zwykłych ludzi. Pisowców dlatego, że w ślad za narodowcami, tylko w dość dużej odległości szedł marsz prezydencki  na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Towarzyszyli mu premier ,prezydent, marszałkowie sejmu i senatu, ministrowie oraz cały PIS.
  A ja pamiętam organizowane w ten dzień defilady i pokazy wojskowe. Pamiętam całe rodziny z dziećmi na ulicach, które w swoich rączkach trzymały flagi biało-czerwone.Pamiętam kombatantów, którzy w ten dzień wspominali czas odzyskania przez Polskę niepodległości. Gdzie to wszystko jest? Czy to naprawdę się zdarzyło, czy to był tylko miraż, fatamorgana. Mam na…

Boże Narodzenie w listopadzie

Ledwie minęły Swięta Wszystkich Swiętych , a w sklepach już zapanował nastrój bożonarodzeniowy. Gdzie nie spojrzysz pełno choinek ,krasnali, bombek , gwiazdek itd. A wszystko to przeplata się ze srebrnymi i złotymi łańcuchami. Normalnie , aż oczy bolą, tyle tego wszystkiego😃Choć nikt jeszcze nie czuje atmosfery świąt, a pogoda też jej nie sprzyja, to właśnie teraz rozpoczęło się kupowanie świątecznych prezentów. Każdy przecież chce, żeby to podarek od niego był najładniejszy i najdłużej cieszył obdarowanego. W praktyce, jest często inaczej. Nie trafiamy w gust tej drugiej osoby lub kupujemy jej coś całkiem zbędnego.
  W telewizji także już nieśmiało zaczęły pojawiać się reklamy świąteczne. Nie ma jeszcze jednak mojej ulubionej z kawą primą, więc chyba jeszcze nie jest tak żle. Ów reklama, moim zdaniem najbardziej oddaje bożonarodzeniowy nastrój świąt. Najbardziej jednak śmieszą mnie reklamy pożyczek zaciąganych na  Boże  Narodzenie. Dla  mnie to głupie zapożyczać się na cztery dni, …

Poczuć się jak celebryta

Może nic dziwnego w tym, że chodzimy w okularach przeciwsłonecznych. W końcu , mimo tego że jest listopad, jest bardzo ciepło , a i słońce zwłaszcza w południe świeci bardzo intensywnie. Dlatego aby nie mrużyć oczu ,niektórzy z nas wkładają przyciemniane binokle. Nie są to okulary korekcyjne
,tylko ochronne, bo chronią przed słońcem. Czasami też zasłaniamy nimi twarz, żeby ukryć ęmocje: płacz, niezadowolenie, rozczarowanie, smutek , złość itd. .Innym razem chcemy być  dla świata niewidzialni, albo też chcemy poczuć się przez chwilę sławni. A dlaczego ? Bo wiecie , po czym poznać celebrytę ? ą no  po tym , że  nosi okulary przeciwsłoneczne. Nawet wtedy gdy jest zimno i na niebie nie uświadczysz  kawałka słońca. Noszą je , bo to jest cool . Bo taka jest moda  .Bo to mówi: jestem sławny i bogaty, stać mnie na najmodniejsze, a co za tym idzie najdroższe okulary przeciwsłoneczne w tym sezonie. A co gdy taka gwiazda rozmawia z drugim człowiekiem i ma nanosie ów okulary. No  właśnie i tu doc…

Słodka ściągawka

Muszę kupić cukierki , bo w halloween dzieciaki ,  znów będą pukać do drzwi. W tamtym roku też były,  ale im nie otworzyłam, bo nie miałam nic słodkiego.  A  teraz muszę to nadrobić.  W moim bloku jest tak tradycja, że w wieczór zaduszkowy różne potwory pukają do drzwi, poczynając od szkieletu, ducha, Frankesteina, diabła, a na śmierci z kosą kończąc.Dobrze, że nie są prawdziwe, bo niejeden otwierając drzwi z miejsca by " kopnął w kalendarz".   Za stwory te przebierają się dzieciaki z mojej klatki i klatek sąsiednich, więc tej nocy drzwi będą miały trochę roboty, gdyż będą się często otwierały. Ja też pewnie pójdę późno spać , bo na moim osiedlu dużo jest dzieci w wieku szkolnym.
  Halloween przyszło do nas parę lat temu z zachodu i chyba na dobre zadomowiło się w Polsce. Zresztą tak samo jak walentynki , czyli spolszczony Dzień Zakochanych.  Dużo rzeczy ściągamy z zachodu i pewnie jeszcze dużo ściągniemy. Tak jak galerie czy fastfoody. Z czego to wynika?. z naszego zakomple…